Noc Muzeów 2008

Maj 23rd, 2008 by edyta

Prawie 25 tysięcy osób odwiedziło krakowskie Muzeum Narodowe podczas ostatniej 5. Nocy Muzeów (16/17 maja). „Jesteśmy bardzo zadowoleni z tegorocznej frekwencji. Mimo niesprzyjającej aury i wyłączenia z akcji remontowanych Sukiennic i Synagogi, do muzeów udało się łącznie ponad 130 tysięcy osób” – podsumowuje akcję Dyrektor Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK – Stanisław Dziedzic.

Największym powodzeniem cieszyło się już tradycyjnie Muzeum Narodowe. Najmniej osób (600) dotarło do oddalonej od centrum Willi Decjusza oraz do Niepołomic (800 osób). Ponad 5 tysięcy osób udało się do Muzeum Inżynierii Miejskiej, Mangghi – około 4 tysięcy oraz Muzeum Armii Krajowej – około 4,5 tysiąca.

Przypomnijmy, że drzwi krakowskich muzeów z 16 na 17 maja pozostały otwarte do godz. 1.00 w nocy, zaś zwiedzanie odbywało się za symboliczną złotówkę. W przedsięwzięciu udział wzięło 25 instytucji muzealnych. Hasłem tegorocznej edycji Nocy była 90. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości.

To jedyne w swoim rodzaju ogólnopolskie wydarzenie, realizowane przez Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego UMK we współpracy z Biurem Promocji i Marketingu Miasta oraz Krakowskim Biurem Festiwalowym pod patronatem Prezydenta Miasta Krakowa.

Noc Muzeów wpisuje się w projekt „6 zmysłów” i związany z nim zamysł realizacji Krakowskich Nocy. Do dotychczas istniejących przedsięwzięć Nocy Muzeów, Nocy Teatrów, dołączą jeszcze: Noc Jazzu, Kina oraz Cracovia Sacra.

Pyszne sałatki w Krakowie?

Maj 23rd, 2008 by edyta

Początkowo miał być słynny kebab na Grodzkiej (nie ma lepszego w całym Krakowie), jednak zrezygnowałam na rzecz sałatek. Podążyłam do „Chimery”.

Do wyboru sałatki i dania ciepłe. Warto pamiętać, że z rana wybór jest nieco ograniczony, gdyż wszystko jest robione na bieżąco, dlatego lepiej przyjść nieco później, aby mieć w czym wybierać. Wziąć można talerz mały lub duży. Po ocenieniu wzrokiem, czy menu mi odpowiada, chwyciłam w garść mniejszy talerz, na którym wnet wylądowały ziemniaczki z grilla, surówka z czerwonej kapusty, nadziewany bakłażan i surówka z sałaty, rzodkiewki i sera białego (polski twaróg). Każdemu przysługuje sos, więc poprosiłam o niezawodny czosnkowy. Do picia świeżo wyciskany sok marchwiowy.

Wprawdzie ziemniaczki nie były gorące, tak jak tego oczekiwałam, a surówka z kapusty – gdy doszłam do warstwy nie pokrytej sosem – troszkę słabo doprawiona, to jednak całość smakowała bardzo dobrze. Sam bakłażan ma specyficzny smak, tu wystąpił w wersji z cebulką i odrobinką sosu pomidorowego. Zachwycona byłam surówką z serem białym był świeżutki, o doskonałym smaku i odpowiedniej konsystencji. Plus dla sosu czosnkowego, że nie dawał efektu smoka wawelskiego, co jednakże może rozczarować tych smakoszy, co to lubią sosik z prądem. Sok marchwiowy także pierwsza klasa. Chlebek okazał się wprawdzie jakby weką, ale także świeży i smaczny. Smacznego!

Dzień otwarty tylko dla kobiet!

Maj 22nd, 2008 by Kobieta Krakowa

Dziewczyny na Politechniki – pod takim hasłem już za dwa dni na uczelniach technicznych w całej Polsce odbędzie się akcja promująca uczelnie techniczne wśród tegorocznych maturzystek. Zabraknie wśród nich Politechniki Krakowskiej.

Dziewczyny na specjalnie dla nich zorganizowany dzień otwarty zaprosi również Akademia Górniczo-Hutnicza – Od godz. 12 do 16 czynny będzie punkt informacyjny na temat rekrutacji, o 13 odbędzie się wykład pokazujący, że dziewczyny mają co u nas studiować, a potem maturzystki będą mogły zobaczyć laboratoria wydziału fizyki – mówi Barbara Bąk z Zespołu ds. Informacji i Promocji AGH.

Do akcji nie przystąpiła Politechnika Krakowska. – Nie narzekamy na brak pań – tłumaczy Lesław Peters, rzecznik PK. Wśród 15 tys. studentów PK 4 tys. to kobiety (26,7 proc.) Problem w tym, że podobne współczynniki mają uczelnie, które zdecydowały się na specjalną ofertę dla maturzystek. Na AGH studentki stanowią 28,7 proc. ogółu, na Politechnice Wrocławskiej – tyle samo, co na krakowskiej PK.

Next Entries »