Święto Kobiet w Krakowie

Maj 30th, 2008 by edyta

Czasy się zmieniły, ale tradycja trwa. Kuratorki i artystki z całej Polski urządziły w Krakowie huczne trzydniowe „Święto kobiet”. Prace kobiet pojawiły się w krakowskich galeriach i klubach, a także na ulicach. Konwencjonalne i tradycyjne, choć także nie do końca, były tylko przysłowiowe kwiatki dla Ewy

Współczesne polskie artystki są dziś widoczne i wyraziste, znacznie bardziej niż ich męscy koledzy. Ale każda próba zapytania ich o tzw. sztukę kobiecą czy, nie daj Boże, związki z feminizmem, spotyka się z bardzo nerwowymi reakcjami. I chyba słusznie, przypisywanie artystkom bliżej nieokreślonej kobiecej wrażliwości czy feminizujących upodobań miewało bardzo często charakter deprecjonujący. Niemniej jednak nietrudno zauważyć, że kobiety bardzo chętnie opowiadają dziś w swojej sztuce o sobie samych.

Podczas krakowskiego „Święta kobiet” z pewnością można się przekonać, że choć sztuka artystek ma dziś bardzo często wymiar krytyczny wobec rzeczywistości, bywa jednocześnie refleksyjna, pełna humoru i wyobraźni, oryginalna, pełna poezji. Trudno te cechy przypisywać konkretnej płci. Oczywiście są artystki, jak np. autorka głośnej akcji obierania ziemniaków w Zachęcie Julita Wójcik, które bardzo chętnie podejmują twórczy dialog z czynnościami uważanymi za typowo kobiece. W takich prostych gestach ukryta jest jednak zazwyczaj prowokacja i zaproszenie do rozmowy.

Julita Wójcik tym razem przywiozła do Krakowa ręcznie wykonane białe obrusy, wykończone szydełkowym ściegiem. W delikatnych szydełkowych splotach artystka ukryła wydmuszki po jajkach, czyniąc ze swoich obrusów niezwykłe wyposażenie tradycyjnego stołu. Anna Baumgart pokazała w Krakowie serię szkiców i fotografii do swojej najnowszej instalacji wideo pt. „Ekstatyczki, histeryczki i inne święte”. Wykonane pełną niepokoju, nerwową kreską rysunki opowiadają o lękach i obsesjach związanych z samotnym przebywaniem w domu.

Wiele artystek podejmuje w swoich pracach problem kondycji współczesnej kobiety, jej relacji z otoczeniem. Laura Pawela pokazuje podczas „Święta kobiet” serię fotografii, dokumentujących wyjątkowo obsceniczne, obrażające kobiety napisy na murach. Wraz z tekstami na temat Żydów i kibiców stanowią powszechnie rozpoznawalny miejski folklor. Aleksandra Polisiewicz nawiązuje do symbolicznego wizerunku matki karmicielki, wzorując się na etruskiej rzeźbie tzw. wilczycy kapitolińskiej. To jedna z najbardziej zaangażowanych feministycznie prac „Święta kobiet”, podejmująca dyskurs na temat obowiązków prokreacyjnych kobiety. Anna Jaros jest autorką jednego z głośnych billboardów nieistniejącej już galerii AMS. W pracy zatytułowanej „Jesteśmy okropne po latach” pokazuje grupę niezależnych młodych kobiet, poszukujących swojego miejsca w społeczeństwie. Barbara Konopka karmi piersią robota, a Katarzyna Kowalska prezentuje obiekt służący do „pochłaniania nieprzyjemnych widoków”.

W ramach „Święta kobiet” odbywały się też w Krakowie warsztaty dla bezrobotnych mężczyzn, zainicjowane przez Elżbietę Jabłońską, autorkę interesujących wariacji na temat matki Polki. Artystka zaprosiła do współpracy bezdomnych ze Schroniska im. św. Brata Alberta w Krakowie, proponując im właściwie bardzo kobiece zajęcie. Przez dwa dni, pod czujnym okiem artystki, panowie wykonywali z papieru, w technice origami, przysłowiowe kwiatki dla Ewy. Na papierze wypisywali wcześniej swoje bardzo osobiste życzenia. W południe na Rynku Głównym w Krakowie ponad 300 kwiatów trafi w ręce przechodzących tamtędy pań.
„Święto kobiet”. Kuratorki i inicjatorki projektu: „Exgirls” Joanna Zielińska i Magdalena Ujma.


(comments are closed).